Z miłości do

PIĘKNA

Referencje moich Klientek

Referencje to dla mnie takie listy miłosne od Klientek mojego studia:

Katarzyna

Zdjęcia są przepiękne; widać świetny warsztat, a przede wszystkim talent. Nie ma powodu do stresu – Julita umie odpowiednio przygotować modelkę (nawet taką, która na widok obiektywu dostaje palpitacji serca), ustawić ją tak, by wydobyć całe naturalne piękno, a finalnie obrobić zdjęcia w ten sposób by nie utracić ich naturalności. Dodatkowo dużym plusem są bezproblemowy kontakt i terminowość. Ja jestem ogromnie zadowolona zarówno z sesji portretowej jak i zdjęć produktowych i każdemu polecam!

referencje

Anita referencje

Sesja zdjęciowa nie była nigdy moim marzeniem, chyba nie czułam się na siłach stanąć przed obiektywem, poza tym nie widziałam siebie w słodko-buduarowym wydaniu. Na szczęście dałam się namówić i na szczęście Julita dostrzegła „co do mnie pasuje”. Sesja przebiegła w sympatycznej i zabawnej atmosferze, dostałam naturalne i pełne wdzięku ale nie cukierkowe, zdjęcia. Julicie udało się pokazać moją subtelną stronę, którą często sama przed sobą próbuję schować. Szczerze polecam każdej kobiecie takie doświadczenie, zróbcie to dla siebie, plus milion do pewności siebie :)) – Sesja Anity do zobaczenia TUTAJ

referencje

referencje

referencje

Asia

Wygrałam sesję  w konkursie z okazji Dnia Kobiet. Spadła mi z nieba, gdyż potrzebowałam jej jak mało kto, aby odświeżyć bloga i nadać mu bardziej biznesowy charakter. Sama sesja cudem doszła do skutku z mojej strony. Dzień wcześniej pękła nam pompa paliwowa – oddałam auto do mechanika. Synek kaszlał całą noc i rano, czując się jak zombi, chciałam odwołać sesję. Mąż także się rozchorował, lecz wyszło dobrze, bo mógł zostać z dzieckiem. Sam namawiał mnie, żebym jednak pojechała. Pakowanie też okazało się trudne. Walizka mała, pożyczona. Jadąc tramwajem wysiadłam nie z tej strony ulicy, co potrzeba i przemaszerowałam chyba kilometr, by dojść do właściwego numeru. Gdy dotarłam, powiedziałam do Julity bez ogródek: „Ta sesja musi być zajebista. Prawo Murphiego zadziałało i teraz musi być super”.

I było. W studio atmosfera swobodna, przyjazna. Nawet nie pomyślałam o strachu przed aparatem. Julita ustawia profesjonalnie do zdjęć. Wie, o co jej chodzi. I przede wszystkim, o co chodzi klientce. Czułam się jak prawdziwa modelka. Relaks w pracy! Wróciłam do domu jakbym wróciła z Hollywood. Kiedy pokazywałam pozy, synek (trzylatek) powiedział: „Mama, ruszasz się jak pani. Podobasz mi się”. Za kilka dni szok: 30 zdjęć, a każde chciałam mieć. Zaniemówiłam. Wybąkałam Julicie lakoniczne „dziękuję” i dopiero na drugi dzień wróciła mi mowa. Nie mogłam uwierzyć, że mogę tak świetnie wyjść na zdjęciach. Mam je teraz na wszystkich stronach, na których potrzebowałam. Lubię na nie patrzeć. Dostaję też informacje zwrotne od znajomych, klientów, jak pozytywnie na nich wyglądam, a dzięki temu mój blog i fan page.

Zdecydowanie polecam!

referencje

referencje

Urszula

To był czas tylko dla mnie… Na co dzień rzadko mam taką chwilę, w której mogę się skupić na sobie. W studio u Pani Julity Pająk, poczułam się najważniejsza i wyjątkowa. To było ciekawe doświadczenie i do dzisiaj wspominam je z wielką przyjemnością. Myślę, że chciałabym jeszcze kiedyś powtórzyć taką sesję

referencje

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu